Co to jest Qi?


Qi czyli co?  

Pojęcie Qi (wym. czi) to podstawa w metafizyce chińskiej. Qi tłumaczymy (z chińskiego) jako energia witalna, życiodajny oddech. Odpowiednikiem Qi (choć być może nie 100% z definicji) w innych kulturach są: „ki” w Japonii, „prana” w Indiach, „mana” na Hawajach i „siła życiowa” w świecie zachodnim. Jest to energia, która przenika wszystko na świecie, zarówno istoty żywe jak i rzeczy, jest w powietrzu, ale może mieć postać ciała stałego, to energia natury, nieba, gwiazd, planet, człowieka (chińska astrologia Ba zi), a także energia płynąca w budynkach (Feng Shui). Nie istnieje jeden i wyczerpujący opis. Może ono być życiodajną energią, czyli Sheng Qi, ale również negatywną, szkodliwą Sha Qi.  Podstawową zasadą dla Qi jest to, że jest niesione z wiatrem i gromadzone przez wodę – tym właśnie zajmuje się Feng Shui, które w dosłownym tłumaczeniu oznacza właśnie „wiatr i woda”.  

Qi Twojego ciała i duszy.  

Qi przepływa w ciele wzdłuż Meridianów, które są swoistymi kanałami doprowadzającymi tę życiodajną energię do wszystkich organów. Jest zaangażowane w każdy milimetr naszego ciała – układ krążenia, układ limfatyczny, układ nerwowy, mięśnie, kości. W zależności od tego, czy przepływ Qi jest swobodny czy zaburzony, mamy do czynienia ze zdrowiem lub chorobą. Chińczycy zajmują się również Qi ludzkiej duszy (astrologią zwaną 4 Filary Przeznaczenia lub Ba Zi). Jest to Qi, które noworodek zabiera ze sobą na całe życie w momencie pierwszego oddechu. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj.  

Qi Ziemi.  

Widząc ziemię bogatą w roślinność i urodzajną możesz mieć pewność, że jest tam dobre Qi. Gleba sucha i jałowa sugeruje, że energia w otoczeniu jest słabej jakości. Tak samo jak Qi płynące wzdłuż Meridianów w naszym ciele, tak i dystrybucja Qi w Ziemi odbywa się specjalnymi ścieżkami (nazywane one są Żyłami lub Liniami Smoka). Jeśli Qi jest w dysharmonii, staje się niebezpieczne oraz szkodliwe i wtedy nazywamy je Sha Qi.

Qi w Twoim domu.  

Każdy dom posiada sobie tylko właściwy układ energii. Zależny on jest między innymi od lokalizacji domu względem stron świata. To, w jaki sposób energia będzie się zachowywać w domu, zależy np. od dostępu światła, architektury budynku oraz od form krajobrazu występujących na zewnątrz. Zadaniem doradcy feng shui jest stworzenie w domu takich warunków, by energie w każdym pomieszczeniu wspierały aktywność bądź wypoczynek jego mieszkańców.

Z korzystnym układem Feng Shui (np. dla położenia domu czy siedziby firmy) są związane 4 mityczne zwierzęta: Zielony Smok na wschodzie (w naszych warunkach tak naprawdę po lewej stronie domu), Biały Tygrys na zachodzie (po prawej stronie domu), Czerwony Feniks na południu (przed domem) i Czarny Żółw na północy (za domem). Te zwierzęta to nic innego jak pewne charakterystyczne cechy ukształtowania terenu. Dobrze, by dom miał z lewej strony większą i wyższą górę (Smok), z prawej nieco niższą i ogólnie mniejszą (Tygrys), z przodu powinna być pusta przestrzeń (tzw. Ming Tang), a tuż za nią niewielkie wzniesienie (Feniks), zaś z tyłu dom powinna ochraniać duża góra (zwana Czarnym Żółwiem). Ważne jest, aby formy te były przyjemne dla oka i w pewien sposób łagodne (np. góry pokryte roślinnością), a jeśli w pobliżu znajduje się strumyk lub rzeka, woda w nich powinna płynąć niezbyt gwałtownie i w sposób meandrujący (więc obecność np. wodospadu niekoniecznie będzie dobra dla mieszkańców pobliskiego domostwa), musi być również czysta. Jeśli w swoim otoczeniu nie znajdujesz takich form, możesz je do pewnego stopnia sam/a stworzyć – np. Twoim Czarnym Żółwiem może stać się wysoki, murowany płot, a Tygrysem zadbany skalniak, Smokiem zaś może być duży dom sąsiada. Jeśli zaś decydujesz się np. na wybudowanie oczka wodnego – musisz o nie dbać (oczywiście powinno też być usytuowane w dobrym miejscu, w przeciwnym wypadku zamiast pieniędzy, może przynieść nieszczęścia). Takie są zalecenia na ogólnym poziomie i nawiązują one do tzw. Szkoły Form.

Qi w takiej okolicy to zapowiedź dobrobytu, obfitości, bogactwa, sławy i szczęścia. Zbyt mocne wiatry mogą rozpraszać dobroczynne Qi, dlatego tak ważne jest miejsce, w którym energia może się zgromadzić (otoczenie gór i pagórków wraz z odpowiednią formą wodną).  

Na co mi to całe Qi?  

Z Qi można i należy pracować, by żyć zdrowo i harmonijnie. O ile energia otoczenia generalnie nie podlega naszej woli i działa niezależnie od naszych życzeń, o tyle nasze własne Qi możemy wspierać poprzez odpowiedni styl życia np. uprawiając Qigong, stosując dietę (np. wg kuchni Pięciu Przemian), ale również przez dyscyplinę, pracę nad charakterem, dokształcanie się, działania charytatywne. Qi naszego domu może sprawdzić doradca feng shui, na Qi w naszym ciele może wpływać np. akupunturzysta, wskazówki co do Qi naszej duszy może dać nam analiza daty urodzenia czyli chińska astrologia Ba Zi.  

Czy mogę poczuć Qi?

Sprawdzisz to sam/a za pomocą prostego ćwiczenia. Tak naprawdę każdy jest w stanie nauczyć się odczuwać Qi. Można to osiągnąć poprzez odpowiednie ćwiczenia. Ludzie mają różną wrażliwość na Qi, część osób będzie odczuwać energię intensywniej i będą potrzebować mniej czasu na wyćwiczenie tej umiejętności, inni muszą uwrażliwiać się nieco dłużej.

Oto jak wykonać podstawowe ćwiczenie na odkrycie Qi:

1. Usiądź wygodnie w spokojnym miejscu, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Jeśli chcesz, możesz to ćwiczenie wykonać na łonie natury.

2. Wycisz się, uspokój myśli – zamiast je analizować, pozwól im swobodnie przepływać. Uzyskasz w ten sposób pewnego rodzaju stan medytacji, który pomoże Ci w dostrojeniu się do kosmicznej energii w Tobie płynącej.

3. Potrzyj dłonie przez kilka sekund, następnie zamknij oczy.

4. Powoli zbliżaj i oddalaj wnętrza dłoni od siebie, tak jakbyś lekko ściskał/a niewielką piłkę. Odległość między nimi powinna być w granicach 15 - 50 cm. Jednocześnie wyobrażaj sobie Qi gromadzące się pomiędzy Twoimi rękami, aż doświadczysz niespodziewanego odczucia. Może to być mrowienie, wibrowanie lub wrażenie namagnesowania dłoni.

I jak poszło? Ja osobiście zawsze odczuwam pewien rodzaj magnetyzmu między dłońmi, „magnesy” się raz przyciągają, raz odpychają. Jestem ciekawa Twoich wrażeń. Możesz podzielić się nimi na moim Facebooku, na który serdecznie Cię zapraszam. Znajdziesz tam również wiele ciekawych postów niepublikowanych tutaj. Jeśli Ci się podobało, udostępnij artykuł, daj mi lajka, zostaw po sobie jakiś ślad (żebym miała motywację do kolejnych postów ;-)). Dobrego Qi!  

Podziel się






Zobacz również